Bez zbędnego owijania zacznijmy może od tego co wiemy (a przynajmniej tego co ja wiem) a pierwszą z tych rzeczy jest zwyczajnie fakt, że wczoraj (przynajmniej wedle mojego zegarka) czyli 28 września 2017 miała miejsce premiera kolejnej, drugiej już części TW: Warhammera opatrzoną (jakże przewidywalnie) dwójką obok tytułu. Co jeszcze wiem? Zapewne nie tak dużo jakbym chciał bo w chwili powstawania tego artykułu dopiero miałem okazję uruchomić grę ale kilka podstawowych rzeczy już rzuca się w oczy i osobom, które się tematem nie interesowały może to coś powiedzieć.

Co więc dostajemy w pakiecie? Pierwszą z nowości jest oczywiście nowa kampania tocząca się osobno od wydarzeń z poprzedniej części a wraz z nią zestaw nowych ras. Otrzymujemy więc Elfy Wysokiego Rodu, Jaszczuroludzi, Mroczne Elfy oraz Skavenów i podobnie jak w pierwszej części, są one rozbite na (w tym wypadku) dwie mniejsze frakcje. I idąc kolejno są to Lothern, Zakon Mistrzów Magii, Hexoatl, Ostatni Obrońcy, Naggarond, Kult Rozkoszy, Klan Mors i Klan Pestilens.

Jednak spora część z nas z pewnością skieruje szybko swoje kroki do części Multiplayer gry i tam zaszła jedna zasadnicza zmiana. Na ten moment podział na pomniejsze frakcje poza kampanią nie istnieje. Po części można uznać to za sensowny wybór bo taka przykładowa Bretonnia w poprzedniej części nie różniła się w zasadzie niczym oprócz wyboru generałów czym w zasadzie się człowiek zdradzał. Niemniej dawało to iluzję większej ilości frakcji oraz możliwość bardziej pasującego nam koloru jednostek no i w zasadzie nikomu chyba to nie wadziło. Może mała rzecz ale mnie przykładowo takie coś często cieszy i trochę szkoda, że z tego zrezygnowano. No i rzecz do której powolutku zmierzałem czyli pierwszy zgrzyt, z którym zmierzy się każdy kto wejdzie we Własną Bitwą bądź w grę wieloosobową. Mianowice do wyboru mamy tylko cztery frakcje i na dzień dzisiejszy nie ma możliwości stoczenia ot przykładowo bitwy Krasnoludów z Wysokimi Elfami bądź Imperium przeciwko Skavenom. Kto liczył na to, że Warhammer II będzie szybkim zwiększeniem puli frakcji dostępnych w sieciowej rywalizacji ten z pewnością będzie czuł się rozczarowany.

Stan ten na szczęście nie jest ostateczny. Zgodnie z zapowiedziami twórców gry, już po premierze zostanie dodana opcja „Megakampanii” z o wiele większą mapą i wszystkimi frakcjami z zarówno pierwszej jak i drugiej części (o ile je posiadamy oczywiście) i to właśnie wtedy ma pojawić się także możliwość łączenia frakcji w grze wieloosobowej. Posiadaczom pozostaje trzymać kciuki by stało się to jak najszybciej gdyż na ten moment społeczność multiplayer zostaje rozbita na dwie, oddzielone od siebie barierą niekompatybilności części i nikt nie chciałby aby doprowadziło to do przedwczesnego wygaszenia aktywności na którejś ze scen.